*Księa Gości*
*Archiwum 2004: 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 |
*Znajomi: Link01 Link02 Link03 Link04 Link05 Link06 Link07 Link08
--------------------------------------------------------------------------------
2007-08-01 20:45:41 >> bum
i tak minelo kolejnych kilka miesiecy ..wiele sie zmienilo i tez wiele rzeczy jest takich jakie bylo:) jedno jest pewne osoba ,ktora nie pozwalala mi zyc przez ostatnie 2 lata normlanie znieknela raz na zawsze,wiec teraz to juz kwestia czasu powrotu do stanu sprzed tych wszystkich wydarzen,nie bede sie wdawac w szczegoly bo juz mam dosc pisania i gadania na ten temat:),ogolnie nadal zyje sobie w Krakowie ,od wrzesnia wkocu bede miala juz swoj pokoj tylko na wylacznosc,moze to tylko pokoj ale wlasny i to jest piekne:),od poniedzialku zaczynam nowa prace lepiej platna,ale co najwazniejsze rowniez z dziecmi:) niestety prace w przedskzolu musze rzucic ,finansowo trudno sobie poradzic:),..."brałam wszystko na powaznie ,to co dzisiaj jest niewazne.." to mi w glowie szumi:) ,najgorzej ze jeszcze musze zaliczyc historie wychowania i filozofie we wrzesniu takze jeszcze jestem na pierwszym roku ,ale wierze ze uda mi sie przetrwac i dostac na drugi...zobaczymy jak wszystko sie potoczy ... to tyle wpadne kiedys znowu:)
skomentuj (1)
2007-04-15 22:16:59 >> ...
...siedze na balkonie..przed oczami mam wawel za ktorym zachodzi slonce... troche blizej widok na kazimierz ...stare kamienice...a wszystko to ogladam przez siatke w kratke ,zeby tylko gołebie nie nasraly nam do srodka...eh dokladnie tak sie czuje....tak jakbym byla za kratami z widokiem na raj,ktorego tak bardzo pragnelam...teraz jestem tu odpalam kolejnego papierosa.tak nadal pale choc byly przerwy mniejsze lub wieksze...ale papieros daje mi ...nic..po prostu odpalam go...dmucham dym....z kazdym dmuchnieciem coraz mniej mi smakuje ,ale nadal go pale do konca zeby minelo kilka minut wiecej..zeby mozna bylo isc juz spac a jutro isc do pracy i wdrazyc sie w tlum i nie myslec...kurwa czy to byl dobry wybor???czy o to tak walczylam??nie tego chcialam....tzn tego miasta ,ale kurwa nie takiego zycia...mam 21 lat ... a czuje sie jakbym sie starzala chce cos robic cos szalonego czuc ze zyje ..ale nie mam okazji ..brak czasu..brak towarzystwa... zeby chociaz byla motywacja ze warto ..a nie tylko poczucie winy i strach ze sie bedzie zalowac ....powinnam byc teraz na drugim roku dziennych studiow miec mase znajomych bawic sie ..idzie wiosna..jest wiosna... grile..ogniska...a ja sama gdzies obok tego wszystkiego ...chce czuc sens ze mam dla kogo zyc..ale dla jednej jedynej osoby...ktorej tak naprawde nie ma...to nie jakies slowa pozegniania czy desperacja ze chce sie zabic nie nie to nie dla mnie ...szkoda by mi bylo nawet tego mojego zasranego zycia...chce tu pisac czego pragne...ot tak po prostu...czasem fajnie sie tu pisze bo nikt ci nie mowi od razu "bedzie dobrze" tylko po prostu slowa pozostaja slowami i juz..czas plynie a ja a ja zanikam z kaza sekunda i oddechem...i znikne a czas..bedzie plynal dalej...
skomentuj (0)
2007-04-10 01:35:10 >> ...
zmienilam szablon... chcialam zeby bylo to dziecko..a wiecie dlaczego? bo kazda mala istotka ma przed soba jeszcze cale zycie ktore moze ulozyc jak tylko sobie wymarzy ma ta "dziewicza" szanse na lepsze zycie...i kiedy bede wchodzic na tego bloga chce widziec ta mala istote ,chce wiedziec ze kazdy moment w naszym zyciu jest dobry by zaczac od nowa by zyc tak jak chcemy nie patrzac na przeszlosc i przyszlosc zyc terazniejszoscia...
skomentuj (0)
2007-04-10 01:16:22 >> czas po "swietach"
..teksnie tak bardzo... za tymi ,ktorych tak bardzo kocham ..a tesknota rosne bo czuje ze mimowolnie sie od NICH oddalam ..to takie wkurwiajace kiedy zycie pcha Cie w przeciwna strone niz powinno ..wiele rzeczy sie dowiaduje ..o wielu wiedzialam wczesniej ale one powoli do mnie dochodza...nie moge spac za duzo mysle ...i tesknie...
skomentuj (1)
2007-04-07 23:19:46 >> ....7 kwiecien 2007...
po roku czasu znow tu jestem...wlasnie przeczytalam swoj ostatni wpis..eh pisalam wtedy o egzaminie na studia wiec moze powiem teraz ze nie dostalam sie na te studia a przynajmniej nie na tryb dzienny ..pozytywna strona jest to ze jestem na tych studiach na tym samym kierunku tyle ze zaocznie ..ale udalo mi sie tez zamieszkac w Krakowie tak jak to sobie wymarzylam...duuuzo czasu minelo..wiele sie wydarzylo w miedzy czasie ... patrzac wstecz nie przyszpuszczalam ze to wszystko sie tak potoczy...Krakow studia...od niedawna praca i to praca ktora daje mi wielka satysfakcje i pozwala wylanczac mysli przynajmniej na 8 godzin dziennie a to bardzo pomocne ...gdy pracuje sie z malymi istotami to w chwili gdy z nimi przebywasz nie liczy sie nic innego po mimo tego ze potrafia dac ci cholernie w kosc cieszysz sie widzac choc jeden maly usmiech ,gdy czujesz na sobie wielki uscisk malych raczek...to teraz dla mnei jest najpiekniejsze...
I wszystko bylo by piekne gdyby nie jedna sprawa ktora ciagnie sie juz dwa lata...czlowiek ktory skradl moja dusze dwa lata temu ,ktory sprawia ze nie jestem w stanie zwiazac sie z nikim innym ,choc "my ze soba nigdy nie bedziemy" czemu? nie ma odpowiedzi na to pytanie...On je zna ,ale to wieczna tajemnica...Chcialabym miec wystarczajaco duzo sily by porzucic czesc siebie ,gdyz on juz jest "czescia mnie" ...nie da sie zyc z połówka serca...sadze ze ten problem bedzie sie ciagnal przez kolejne 2 lata jezeli nie dluzej ...probowalam juz wszystkiego...niestety bezskutecznie...
skomentuj (0)
2006-07-23 15:35:21 >> po pewnym czasie...
...zapomnialam ze pisze bloga..chyba zycie za bardzo mnie wciagnelo..tyle sie dzialo byly piekne chwile ,byly nadzieje,byly mysli ze moze wkoncu bedzie jak powinno byc...ale nie ...znowu wszystko runelo..rozsypalo sie na tysace kawaleczkow,ktore znowu bedzie kurewsko ciezko poskladac w jedna calosc ,jutro okaze sie czy moje marzenie -Krakow zisci sie,a prosciej piszac czy dostane sie tam na studia ...choc ja juz wiem ze nie,wiem jak poszedl mi egzamin...ale pozostawiam jeszcze jedna noc zludzen dlaczego by nie?Swiat przeciez jest tak cholernie piekny kiedy zyjesz zludzeniami ,kiedy nie dopuszczasz rzeczywistosci do siebie..ehhh kurwa to chyba to co w zyciu potrafie najlepiej ZYC PIEPRZONYMI ZLUDZENIAMI...we wtorek znowu musze wyjechac w czerwcu wrocilam z Holandii zeby zarobic na studia i mieszkanie ,ale to nie wystarczy ,,wiec znow pakowanie ,znow te pierdolone male busiki ,ktore przemierzaja autostrady wypelnione polskimi robolami ,ktorzy nie maja szans na godne zarobki w naszym pieknym kraju ...zajebiscie byc jednym z nich ..eh zygac sie chce ..ucze sie obojetnosci na to wszystko ...........I still have a dreams..
skomentuj (1)
pobierz kod HTML:
|
*Księa Gości*
*Archiwum 2004: 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | *Znajomi: Link01 Link02 Link03 Link04 Link05 Link06 Link07 Link08 |
||
|
2007-08-01 20:45:41 >> bum i tak minelo kolejnych kilka miesiecy ..wiele sie zmienilo i tez wiele rzeczy jest takich jakie bylo:) jedno jest pewne osoba ,ktora nie pozwalala mi zyc przez ostatnie 2 lata normlanie znieknela raz na zawsze,wiec teraz to juz kwestia czasu powrotu do stanu sprzed tych wszystkich wydarzen,nie bede sie wdawac w szczegoly bo juz mam dosc pisania i gadania na ten temat:),ogolnie nadal zyje sobie w Krakowie ,od wrzesnia wkocu bede miala juz swoj pokoj tylko na wylacznosc,moze to tylko pokoj ale wlasny i to jest piekne:),od poniedzialku zaczynam nowa prace lepiej platna,ale co najwazniejsze rowniez z dziecmi:) niestety prace w przedskzolu musze rzucic ,finansowo trudno sobie poradzic:),..."brałam wszystko na powaznie ,to co dzisiaj jest niewazne.." to mi w glowie szumi:) ,najgorzej ze jeszcze musze zaliczyc historie wychowania i filozofie we wrzesniu takze jeszcze jestem na pierwszym roku ,ale wierze ze uda mi sie przetrwac i dostac na drugi...zobaczymy jak wszystko sie potoczy ... to tyle wpadne kiedys znowu:) skomentuj (1) 2007-04-15 22:16:59 >> ... ...siedze na balkonie..przed oczami mam wawel za ktorym zachodzi slonce... troche blizej widok na kazimierz ...stare kamienice...a wszystko to ogladam przez siatke w kratke ,zeby tylko gołebie nie nasraly nam do srodka...eh dokladnie tak sie czuje....tak jakbym byla za kratami z widokiem na raj,ktorego tak bardzo pragnelam...teraz jestem tu odpalam kolejnego papierosa.tak nadal pale choc byly przerwy mniejsze lub wieksze...ale papieros daje mi ...nic..po prostu odpalam go...dmucham dym....z kazdym dmuchnieciem coraz mniej mi smakuje ,ale nadal go pale do konca zeby minelo kilka minut wiecej..zeby mozna bylo isc juz spac a jutro isc do pracy i wdrazyc sie w tlum i nie myslec...kurwa czy to byl dobry wybor???czy o to tak walczylam??nie tego chcialam....tzn tego miasta ,ale kurwa nie takiego zycia...mam 21 lat ... a czuje sie jakbym sie starzala chce cos robic cos szalonego czuc ze zyje ..ale nie mam okazji ..brak czasu..brak towarzystwa... zeby chociaz byla motywacja ze warto ..a nie tylko poczucie winy i strach ze sie bedzie zalowac ....powinnam byc teraz na drugim roku dziennych studiow miec mase znajomych bawic sie ..idzie wiosna..jest wiosna... grile..ogniska...a ja sama gdzies obok tego wszystkiego ...chce czuc sens ze mam dla kogo zyc..ale dla jednej jedynej osoby...ktorej tak naprawde nie ma...to nie jakies slowa pozegniania czy desperacja ze chce sie zabic nie nie to nie dla mnie ...szkoda by mi bylo nawet tego mojego zasranego zycia...chce tu pisac czego pragne...ot tak po prostu...czasem fajnie sie tu pisze bo nikt ci nie mowi od razu "bedzie dobrze" tylko po prostu slowa pozostaja slowami i juz..czas plynie a ja a ja zanikam z kaza sekunda i oddechem...i znikne a czas..bedzie plynal dalej... skomentuj (0) 2007-04-10 01:35:10 >> ... zmienilam szablon... chcialam zeby bylo to dziecko..a wiecie dlaczego? bo kazda mala istotka ma przed soba jeszcze cale zycie ktore moze ulozyc jak tylko sobie wymarzy ma ta "dziewicza" szanse na lepsze zycie...i kiedy bede wchodzic na tego bloga chce widziec ta mala istote ,chce wiedziec ze kazdy moment w naszym zyciu jest dobry by zaczac od nowa by zyc tak jak chcemy nie patrzac na przeszlosc i przyszlosc zyc terazniejszoscia... skomentuj (0) 2007-04-10 01:16:22 >> czas po "swietach" ..teksnie tak bardzo... za tymi ,ktorych tak bardzo kocham ..a tesknota rosne bo czuje ze mimowolnie sie od NICH oddalam ..to takie wkurwiajace kiedy zycie pcha Cie w przeciwna strone niz powinno ..wiele rzeczy sie dowiaduje ..o wielu wiedzialam wczesniej ale one powoli do mnie dochodza...nie moge spac za duzo mysle ...i tesknie... skomentuj (1) 2007-04-07 23:19:46 >> ....7 kwiecien 2007... po roku czasu znow tu jestem...wlasnie przeczytalam swoj ostatni wpis..eh pisalam wtedy o egzaminie na studia wiec moze powiem teraz ze nie dostalam sie na te studia a przynajmniej nie na tryb dzienny ..pozytywna strona jest to ze jestem na tych studiach na tym samym kierunku tyle ze zaocznie ..ale udalo mi sie tez zamieszkac w Krakowie tak jak to sobie wymarzylam...duuuzo czasu minelo..wiele sie wydarzylo w miedzy czasie ... patrzac wstecz nie przyszpuszczalam ze to wszystko sie tak potoczy...Krakow studia...od niedawna praca i to praca ktora daje mi wielka satysfakcje i pozwala wylanczac mysli przynajmniej na 8 godzin dziennie a to bardzo pomocne ...gdy pracuje sie z malymi istotami to w chwili gdy z nimi przebywasz nie liczy sie nic innego po mimo tego ze potrafia dac ci cholernie w kosc cieszysz sie widzac choc jeden maly usmiech ,gdy czujesz na sobie wielki uscisk malych raczek...to teraz dla mnei jest najpiekniejsze... I wszystko bylo by piekne gdyby nie jedna sprawa ktora ciagnie sie juz dwa lata...czlowiek ktory skradl moja dusze dwa lata temu ,ktory sprawia ze nie jestem w stanie zwiazac sie z nikim innym ,choc "my ze soba nigdy nie bedziemy" czemu? nie ma odpowiedzi na to pytanie...On je zna ,ale to wieczna tajemnica...Chcialabym miec wystarczajaco duzo sily by porzucic czesc siebie ,gdyz on juz jest "czescia mnie" ...nie da sie zyc z połówka serca...sadze ze ten problem bedzie sie ciagnal przez kolejne 2 lata jezeli nie dluzej ...probowalam juz wszystkiego...niestety bezskutecznie... skomentuj (0) 2006-07-23 15:35:21 >> po pewnym czasie... ...zapomnialam ze pisze bloga..chyba zycie za bardzo mnie wciagnelo..tyle sie dzialo byly piekne chwile ,byly nadzieje,byly mysli ze moze wkoncu bedzie jak powinno byc...ale nie ...znowu wszystko runelo..rozsypalo sie na tysace kawaleczkow,ktore znowu bedzie kurewsko ciezko poskladac w jedna calosc ,jutro okaze sie czy moje marzenie -Krakow zisci sie,a prosciej piszac czy dostane sie tam na studia ...choc ja juz wiem ze nie,wiem jak poszedl mi egzamin...ale pozostawiam jeszcze jedna noc zludzen dlaczego by nie?Swiat przeciez jest tak cholernie piekny kiedy zyjesz zludzeniami ,kiedy nie dopuszczasz rzeczywistosci do siebie..ehhh kurwa to chyba to co w zyciu potrafie najlepiej ZYC PIEPRZONYMI ZLUDZENIAMI...we wtorek znowu musze wyjechac w czerwcu wrocilam z Holandii zeby zarobic na studia i mieszkanie ,ale to nie wystarczy ,,wiec znow pakowanie ,znow te pierdolone male busiki ,ktore przemierzaja autostrady wypelnione polskimi robolami ,ktorzy nie maja szans na godne zarobki w naszym pieknym kraju ...zajebiscie byc jednym z nich ..eh zygac sie chce ..ucze sie obojetnosci na to wszystko ...........I still have a dreams.. skomentuj (1) Layout by Normal |